![]() |
| Modric, Ronaldo, Higuain i Benzema wczorajsi królowie wieczoru |
Zapraszam do czytania!
Rozdział 8.2
W środę byliśmy gotowi na podróż, Ana i Valery były bardzo podekscytowane, zresztą jak inne dziewczyny, byłyśmy najlepszymi przyjaciółkami w drużynie. Valery jest obrońcą a Ana bramkarzem. Kilka godzin później byliśmy w Barcelonie, od razu pojechaliśmy do hotelu. Dostałam pokój z Valery. Rano pojechaliśmy po śniadaniu do centrum Barcelony, byliśmy wszyscy bardzo podekscytowani. Po przybyciu zostaliśmy obdarowani koszulkami drużyny.
- Jest OGROMNY! - powiedziała Valery
- Wiem, ale wolę Valdebebas... - powiedziałam
- Dobra dziewczyny, zaczynajmy trening! - powiedział do nas trener
- Jak myślisz piłkarze Barcelony są tutaj? - zapytała mnie Ana
- Nie wiem... Może teraz też mają pre sezon
- Awn, chciałam ich spotkać - powiedziała Valery
- Jesteś madridistą?
- Stu procentową madridistką, ale nigdy nie spotkałam żadnego sławnego piłkarza... - powiedziała Valery
- No dalej, kiedyś jakiegoś spotkasz...
Zaczęłyśmy trening, Ana poszła na drugą stronę boiska z bramkarzem który był naszym trenerem. Valery i ja rozgrzewałyśmy się. Miałam wrażenie, że coś się wydarzy ale nie miałam bladego pojęcia czy to będzie coś dobrego czy złego.
Wewnątrz ośrodka Barcelony...
Gdzie do diabła jest Cesc? Czekam na niego i czekam a powiedział mi ze będzie tutaj. Zadzwoniłem do niego ale nie odbierał, więc zdecydowałem pójść do kawiarni i poczekać tam na niego. Kiedy wszedłem do środka on tam siedział z kubkiem kawy koło okna. Był bardzo rozbawiony tym co dzieje się na zewnątrz.
- Francesc Fábregas Soler, szukałem cię - powiedziałam
- Nie mówiłem ci że będę tutaj?
- NIE! Szukałem cię w całym budynku, co chcesz?
- Przepraszam, masz jakieś plany na jutro?
- Może, a co?
- Mniejsza o to... Jak twoje wakacje? - zapytał Cesc
- Dobrze, fajne uczucie znowu być wolnym
- No tak, od momentu kiedy zerwałeś z...
- Nawet nie wymawiaj jej imienia! To był kompletny koszmar. Dlaczego dziewczyny dzisiaj mają tutaj trening? - powiedziałem patrząc przez okno
- Nie pamiętasz? One są z uniwersytetu z Madrytu. Klub je zaprosił na towarzyski mecz z dziewczynami z naszej drużyny...
- Skąd to wiesz?
- Klub zaprosił nas na jutrzejszy mecz a potem będzie spotkanie z dziewczynami. Nie dostałeś żadnej wiadomości?
- No tak, już pamiętam. Powiedziałem że nie mogę przyjść ale zawsze mogę zmienić zdanie
- Dlaczego?
- Właśnie zobaczyłem najpiękniejszą dziewczynę na świecie
- Znowu to samo, kogo?
- Tą z kręconymi włosami i różowymi butami
- Tak, wygląda sympatycznie, ale powiedziałeś że dobrze się czujesz sam
- Tak, ale jedna ładna twarz to zmienia
- Jesteś niemożliwy
- Nie, robię to co chcę
- Więc jednak przyjedziesz na jutrzejszą grę...
- Oczywiście, a potem na przyjęcie, muszę ją poznać
- A co jeśli jej się nie spodobasz?
- Cesc, kim jestem?
- Gerard Pique...
- Tak, i nie ma dziewczyny która nie będzie mogła oprzeć się mojemu urokowi.
Chcę jej, i ją dostanę. Bez względu na nic.

Oo czyżby szykuje się jakaś akcja pique'a i cesca :) moje serce jest jednak za realem :) pisz więcej. Wspaniała nocia :* czekam na next. Poza tym następny odcinek mojego bloga będzie dopiero w środę a nie dziś i bardzo przepraszam za to że będziesz musiała czekać;) poza tym chyba zapomniałam ci wspomnieć że to jest mój drugi blog więc zapraszam do przeczytania pierwszego bloga pt. Zapomnij o przeszłości, pomyśl o przyszłości :)
OdpowiedzUsuń